02.01.2007

Moja tęsknota za Tobą powoli przeradza się w paranoiczny lęk, że znów wszystko się rozsypie…

Przebrnęłam przez święta pełne obłudy. Wyleczyłam kaca po Sylwestrze.

31.12 było tak piękne. Z Tobą wszystko jest cudowne. Staram się trwać w wierze,że tym razem nam się uda. Tyle miesięcy razem…

Nie zjebmy tego bo powiesze się na kablu od żelazka!…

To jasne jak słońce, przede mną całe życie!

Robie to co lubię, ale przecież nie robię nic złego.

I płynę własnym torem…

Dzięki Boże Ci za te wszystkie piękne dni.

Mam nadzieję, że to mi się nie śni…

Dziękuję Bogu za to, że WIERZE W BOGA!

Dziękuję, że Cię MAM. <3