Tanie wino

Przypomniało mi się, że kiedyś był ktoś. Ważny ktoś. Była też wielka miłość, spacery, trzymanie za ręce. Browary i wina pite w ukryciu, papierosy palone bez zaciągania. Szczeniackie czasy. Nieważne. Wspominać jest dobrze, ale myśl, że nigdy nie wrócisz i nie złapiesz mnie za rękę…

To jest właśnie myślenie o niczym.

Ale o niczym myśleć już nie wolno. Teraz jest ktoś inny. Nie zabiera na spacery i nie kupuje taniego wina, zabrania palenia, ale chyba kocha… Bo to już ślub przecież jest.

W białej sukience, z butelka wina.

Tak mi smutno. To chyba jest dołek. Minie wraz z mijającą ważną datą…
…zawsze będę Cię kochała…

4 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.